Rozdział 4

 Rozdział 4: Tajemnicza brunetka

Lukas

Lukas zasiadł na fotelu w pokoju hotelowego, marszcząc brwi i czekając, aż jego oczy przestaną wypalać obrazy z przeszłości. Od stracenia Sofii w walce pomiędzy watahami minęło już trochę czasu, ale ból wciąż był świeży, jakby to było wczoraj. Pomimo swojego młodego wieku, Lukas odziedziczył stanowisko alfy po swoim ojcu, stając na czele swojego stada. Jednak teraz, bez ukochanej partnerki, czuł ogromną pustkę w sercu.


Decydując się na próbę zaprzestania walk pomiędzy watahami, Lukas postanowił uczestniczyć w spotkaniach z przywódcami innych watach, które miały na celu nawiązanie sojuszy i utrzymanie pokoju w regionie. Były to męczące dni pełne negocjacji i wysiłku, ale nie bał się tego. Przecież jako alfa był odpowiedzialny za swoje stado, którym teraz musiał się szczególnie zająć, szczególnie po utracie luny.


Po zakończonym dniu pełnym spotkań, Lukas postanowił udać się do ekskluzywnego klubu DeLux, aby trochę odpocząć i oderwać się od obowiązków. Choć w głębi serca czuł żal i tęsknotę, były chwile, kiedy musiał oddać się rozrywce, aby przywrócić równowagę w swoim wnętrzu.


Wchodząc do klubu, Lukas poczuł energię i rytm muzyki odgrywanej przez DJ'a. Wśród tańczących tłumów jego wzrok nagle przykuła przepiękna brunetka o niebieskich oczach. Wyglądała na zrelaksowaną i trochę podekscytowaną, a jej taniec był pełen swobody i gracją.


Lukas od razu poczuł przyciągające go do niej siły i zapragnął wymienić z nią kilka słów. Przez chwilę obserwował ją, a kiedy spojrzała w jego stronę, uśmiechnął się i podszedł bliżej.


-Czy mogę Cię zaprosić na drinka? Mam wynajęty pokój w hotelu nieopodal, tam serwują lepsze. -  zapytał, pochylając się nieznacznie, aby przekroczyć donośność muzyki.


Brunetka spojrzała na niego zaskoczonym spojrzeniem, spojrzała na kobietę tańczącą nieopodal i gdy ta skinęła głową po chwili się uśmiechnęła i odpowiedziała: -Oczywiście, czemu nie?


Opuścili klub i przenieśli się do hotelu, gdzie Lukas zamówił im do pokoju drinki. Tego wieczoru poznali się bliżej, oddając się namiętnej przygodzie na jedną noc. Był to najlepszy sek, poza tym z Sofią, jaki kiedykolwiek przeżył.


Rano, gdy Lukas otworzył oczy, poczuł parcie na pęcherz i sięgnął ręką w kierunku nieznajomej. Jednak zamiast jej ciepła, ogarnęła go tylko zimna, pusta przestrzeń. Dziewczyna już zniknęła. Odeszła tak niepostrzeżenie, jak się pojawiała.


Lukas poczuł się rozczarowany, ale próbował oddalić od siebie myśli o tej tajemniczej brunetce. Powrócił do swojego stada i próbował zająć swoimi obowiązkami, ale po kilku dniach zdał sobie sprawę, że nie może zapomnieć o niej. Wzrok jej niebieskich oczu i figlarny uśmiech stale pojawiały się w jego myślach. Czyżby Lukas był jeszcze w stanie pokochać kogoś po stracie Sofii.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 5

Rozdział 2

Rozdział 3